
Słyszeliście o chińskiej dystrybucji Deepin Linux? Jej twórcy na stronie domowej wychwalają głównie zmodyfikowane środowisko graficzne GNOME Shell oraz centrum oprogramowania. Co więc wyróżnia Deepin Software Center od tworu Canonical? Myślę, że przede wszystkim szybkość działania (i uruchamiania) oraz wygląd.
Podczas uruchomienia Deepin Software Center pyta nas o podanie hasła administratora, w przeciwnym wypadku nie uruchomimy aplikacji. W Centrum oprogramowania Ubuntu działa to trochę na innej zasadzie, możemy uruchomić aplikację, przeglądać zawartość, jednak dopiero przy próbie instalacji jesteśmy wypytywani o hasło (jednorazowo).
Chińskie centrum z oprogramowaniem posiada podobne funkcje do tego, znanego z Ubuntu, jednak jest oprawione w ładniejszy interfejs oferujący sześć różnokolorowych skórek, zużywa mniej zasobów, a także posiada możliwość zarządzania pakietami, którego w COU jeszcze nie doświadczyliśmy. U góry aplikacji znajduje się proste menu, składające się z pięciu elementów: strony głównej, repozytorium, aktualizacji, deinstalacji oraz pobierania. Obsługa aplikacji jest banalna i raczej wszystkim znana, więc wymigam się od opisywania każdego działu z osobna, a przejdę do najważniejszego - instalacji.
Instalacja w Ubuntu 11.10
W końcu możemy zainstalować alternatywę dla Centrum oprogramowania Ubuntu - Deepin Software Center, bez babrania się ze źródłami, aby uniknąć konfliktu. Wystarczy pobrać i zainstalować paczkę DEB (dla Ubuntu 11.10).
Chiński odpowiednik "Centrum oprogramowania Ubuntu" - wygląda ładnie
Autor:
Łukasz Mońko
,
15:50
,
sobota, 21 stycznia 2012
za: omgubuntu.co.uk
Chiński odpowiednik "Centrum oprogramowania Ubuntu" - wygląda ładnie

Słyszeliście o chińskiej dystrybucji Deepin Linux? Jej twórcy na stronie domowej wychwalają głównie zmodyfikowane środowisko graficzne GNOME Shell oraz centrum oprogramowania. Co więc wyróżnia Deepin Software Center od tworu Canonical? Myślę, że przede wszystkim szybkość działania (i uruchamiania) oraz wygląd.
Podczas uruchomienia Deepin Software Center pyta nas o podanie hasła administratora, w przeciwnym wypadku nie uruchomimy aplikacji. W Centrum oprogramowania Ubuntu działa to trochę na innej zasadzie, możemy uruchomić aplikację, przeglądać zawartość, jednak dopiero przy próbie instalacji jesteśmy wypytywani o hasło (jednorazowo).
Chińskie centrum z oprogramowaniem posiada podobne funkcje do tego, znanego z Ubuntu, jednak jest oprawione w ładniejszy interfejs oferujący sześć różnokolorowych skórek, zużywa mniej zasobów, a także posiada możliwość zarządzania pakietami, którego w COU jeszcze nie doświadczyliśmy. U góry aplikacji znajduje się proste menu, składające się z pięciu elementów: strony głównej, repozytorium, aktualizacji, deinstalacji oraz pobierania. Obsługa aplikacji jest banalna i raczej wszystkim znana, więc wymigam się od opisywania każdego działu z osobna, a przejdę do najważniejszego - instalacji.
Instalacja w Ubuntu 11.10
W końcu możemy zainstalować alternatywę dla Centrum oprogramowania Ubuntu - Deepin Software Center, bez babrania się ze źródłami, aby uniknąć konfliktu. Wystarczy pobrać i zainstalować paczkę DEB (dla Ubuntu 11.10).
za: omgubuntu.co.uk